CDA-ZALUKAJ – Filmy i seriale VOD

The Professor (2018)

  DramatKomedia

6,9
IMDB: 6,9/10 3 846 votes

Zgłoś błąd

Oglądaj w innych serwisach VOD:  

 

PLAYER.PL              

    The Professor (2018)
    The Professor (2018)
    The Professor (2018)

    The Professor (2018) (Recenzja)

    „The Professor”, ostatnio zatytułowany „Richard Says Goodbye”, przedstawia Johnny’ego Deppa przechadzającego się po intensywnym dochodzeniu: Co możesz zrobić, jeśli twój koniec będzie bliski? Jego ginący profesor Richard wybiera, by ogólnie odrzucić kawałek istnienia fazy czwartej determinacji wzrostu złośliwego płuc i po prostu ujawnić jednemu ze współpracowników. Każda inna osoba wierzy, że ma nagły wypadek: rezygnuje z angielskiego w klasie, paląc potrawy ze swoimi podopiecznymi na podstawie, angażując się w stosunki seksualne z dowolnym serwerem. Nazwij to „Straszny pacjent z rakiem”.

    Tak czy inaczej, szansa na przebłysk odrobiny życia z kimś, kto naprawdę nie daje ci – rozpoznaj to, co gubi się w treści eseisty / dyrektora Wayne’a Robertsa, która jest bardziej podporządkowana czuciowym słowom niż jego niedorzecznie chłodnym pokazy fasad szkolnych. Historia zaczyna się na samym początku, wśród początkowych napisów, pojawiających się próbach kontynuowania życia podczas przetwarzania o jego ekskluzywnych terenach college’u w Nowej Anglii. Widział, jak mamrocze, a po tym krzyku podobne uczucie: „F ** k”. Dzięki Deppowi i jego złej hartowności bliskości mówi to dość dużo. Richard następnie płynie w niechlujnym jeziorze i nie zastanawia się, coś w rodzaju braku zainteresowania, który rozpoczyna resztę jego wewnętrznej przygody. Podobno Richard ma więcej słów, aby podzielić się swoimi doświadczeniami, zwłaszcza, że ​​dochodzi do ograniczonej koncepcji śmiertelności, jednak pozostawia wiele do myślenia.

    Pomysł jest gwarantowany – Depp często zaspokajał moje preferowane wyobrażenie o nim, „kamieniarzu, któremu się powiodło”, a to pasuje jak finał dla tej osoby, kamieniarza, który jest obecnie wyjątkowo nieszczęśliwy. Co więcej, Roberts, współpracując z operatorem Timem Orrem, tworzy te ciekawe przestrzenie dla życiowych zadań Richarda – jego górnej części wypoczynkowej z klasą białych kołnierzyków, przestarzałego college’u, dobrze usytuowanego pobliskiego baru – przygotowując te przestrzenie z ogniskiem podobnym do Wesa Andersona. Depp może wejść i zdenerwować ich. Niezależnie od tego, co w tych fragmentach sprawia, że ​​film jest frustrujący – puste uczucia i charakterystyczne segmenty, które nie mają miejsca, w tym Rosemarie DeWitt jako małżonek, który rozwija się bliżej po tym, jak oboje uznają, że wolą położyć się z innymi osobami pozostają jednak razem dla swojej dziewczyny, Taylor (Kaitlyn Bernard). Zaskakująco bardziej przerażający, Roberts nie może zmusić Richarda do zabawienia – niespodziewane uderzenia parodii, w tym Richarda mówiącego lub dokonującego czegoś, co najwyraźniej zgrzyta, niezawodnie rozbija się i pali.

    Weźmy „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” Richarda – esque homeroom: Spełniając fantazję, którą utrzymuję, jestem pewien, że wielu pedagogów takich jak on, wyrzuca mnóstwo dzieci. Osoby, które nie przeglądają książek w swoim dodatkowym czasie, które muszą wejść w interesy, noszące ciepłe spodnie. Jednak ta poprawa stopniowo czyni z niego satyrę profesora obieralnego, sposób, w jaki nie okrywa swojej pogardy dwójką lub trzema dublerami, którzy się trzymają, lub wykorzystuje swoją silną niepokój jako rodzaj ćwiczenia, podczas gdy jego podopieczni bawią się wokół niego . Postacie z frędzli są tu także wyprostowane, jako Zoey Deutch jako jedna z jego podopiecznych. Zmienia się w nieoczekiwanego towarzysza, który szybko skłania się ku tej historii, jednak jest po prostu jeszcze jednym dubletem, który słyszy jego piekielne napomnienie – „W każdej minucie robimy rachunki z naszego życia”. Zanim Richard dojdzie do jaskrawego zakończenia artykulacji: „Złap swoją królową, ludzie”, zgubił nas.

    Depp jest dostatecznie czarujący w filmie, a poza tym wydaje się być wygodny w graniu tego anarchistycznego, bogato potarganego pseudo-półboga, nieustannie wymachującego słowami i po trochu odkrywającego nieszczęście kryjące się za jego wewnętrznym konfliktem. Tak czy inaczej, ponieważ historia okazuje się być bardziej widoczna niż wygląda na dzień dzisiejszy, lekka zmiana w oglądaniu Richarda odrzuca jego życiowe zadania, a jego bzdurna mentalność w stosunku do kobiet (rozdziera kobietę, aktywistkę, potężnie całowanie lepszej połowy kanclerza college’u kończy się żałośnie i nużąco. Ponadto, gdy twarz Richarda staje się coraz bardziej zatopiona i przyćmiona, a Depp przypomina, że ​​jest w pociągu ekspresowym do wejścia do przejścia lub oznaczenia Złotego Globu, żadna postać nie wydaje się widzieć, podobnie jak straszny żart z samego filmu.

    Nie ma nic złego w małym cheddarze w wiadomości o istnieniu, tylko że „Profesor” nie ma w tym nic więcej. Film Roberta nie łączy początkowo wyzywającego braku opieki Richarda z późniejszymi żarliwymi stwierdzeniami z subtelnością, raczej dając obu dyspozycjom życiowym szansę na bycie prostym, skłaniając do ledwie uwalniającego pierwszego i drugiego aktu oraz nieprzyjemnego trzeciego. Jest po prostu zbyt proste, aby nawet myśleć o wyobrażeniu sobie, że Richard nie zostanie przeniesiony do łez przez tę opowieść o swoim życiu. Raczej najprawdopodobniej udawał zaostrzenie.

    To nie jest tak, że kiedykolwiek jest szczególnie przyzwoity czas na różnobarwne badania charakterów etycznie wątpliwych mężczyzn, jednak nawet przy takim upomnieniu „Profesor” właściwie nie wybrał minuty. Kiedy niepewne oskarżenia o znęcanie się nad Johnnym Deppem wprawiły go w ruch, obserwując, jak gra instruktora szkolnego, którego śmiertelne złośliwe odkrycie wysyła go w spiralę społecznych, seksualnych i sprawnych psot, jest nieuchronnie udaremniającą wiedzą, zresztą dużo gonzo żar do części. Zważywszy na postępujące warunki, może być tak, że drugi element Wayne’a Robertsa byłby obecnie niesmaczną sugestią, z jego drażliwymi seksualnymi problemami legislacyjnymi, a komiczny ton stał się ociężale między sceptyczną niespójnością a zroszonym spojrzeniem na zakończenie. Saban Films i DirecTV właśnie zweryfikowały prawa USA do filmu, który miał swój światowy debiut na Festiwalu Filmowym w Zurychu pod jego unikalnym tytułem „Richard Says Goodbye”; pomimo pewnej teatralnej zabawy, będzie to przede wszystkim właściwe zapoznanie się z grupami gapiów na VOD.

    „Sytuacja bezbożnych pań nie jest tym, czego muszę się dowiedzieć o chwili obecnej” – warczy umiarkowanie wiekowy angielski profesor piszący Richard (Depp) do jednego ze swoich podwładnych aktywistek od samego początku w filmie. Linia wydaje się być niemal żartem, co sugeruje prezentację Robertsa z 2016 roku „Katie Says Goodbye”, w której niewzruszona kobieta została wysoko osadzona na bezbronnym bohaterze Olivii Cooke; jednak jego historia jest nieistotna, poprzedni tytuł zalecał kawałek pomocnika wyrównującego wagę. Sam Richard z pewnością byłby wystarczająco zadowolony z filmu, w którym męski wypadek jest szczególnie prośbą dnia. Jednak mizoginia bohatera wydaje się przenikać do scenariusza: kobiety, czy to zimne, umiarkowanie wiekowe dziewki, czy proste obiekty, istnieją tutaj wyłącznie po to, by sprowokować i poruszyć katartyczny bunt naszej zniechęconej legendy.

    Jest tu coś z kwaśnej zawartości Alana Balla dla „American Beauty”, do której często wydaje się, że film Roberta gra nagie pochwały, bezpośrednio do wizualnego otoczenia niektórych scenerii wiejskich: Trudno nie rozpoznać podobieństw między pozbawionymi powietrza filmami konfrontacje przy stole z kolacją dla rodziny lub ich gabloty pozamałżeńskie z zagłówkami na tle motelu. Oskarowy mistrz Sama Mendesa w 1999 roku mógł stracić część swojej mody, jednak niepewność jego tonalnego wysiłku przy starannej kontroli podkreślana jest wszędzie tam, gdzie poziom „Profesora” chwieje się chwiejnie.

    Dwa filmy sprawdzają pierwsze odrodzenie średniowiecza moich bohaterów pod ciężarem zbliżającej się kary śmierci; Różnica polega na tym, że Richard, który przez długi czas mieszkał u specjalisty w szorstkiej scenie otwierającej, wie, że ugryzie pył. Na początku reagując na wiadomości postępem zachwyconych, monosylabicznych okrzyków, zachowuje tajemnicę przeznaczenia od wszystkiego, z wyjątkiem najbliższego towarzysza (Danny’ego Hustona), jednak powódź niczego do stracenia pożyczek duszy naładowała siłę do ciągłej wojny słów ze swoim zimnym, niewiernym małżonkiem rzeźbiarzem (Rosemarie DeWitt, angażującym szczególnie nieprzyjemną część).

    Zdarza się, że kładzie się ze swoim pogardzanym menedżerem Henrykiem (Ron Livingston), nadając Ryszardowi fragment dobrej woli, który nawiasem mówiąc zamienia się w całkowitą rezygnację z moralności ekspertów z powodów. Czując bez chwili zwłoki nieosiągalność i nieuchronnie śmiertelny, bezczelnie zniewala swoich podopiecznych, napoje i pali narkotyki z rzadkimi ludźmi, którzy z dezaprobatą pozostają, a nawet, w jednym oszałamiająco głupim, z nagłej sceny, uznaje seks oralny w jego biuro od jednego młodzieńczego wielbiciela męskiego.

    Gdy usiłują „złapać dzień”, znajduje się on na końcu tej serii, ale film niezawodnie stawia Richardowi trującą niesubordynację w rycerskim świetle, równoważąc każdą przeszłość bladym podżeganiem słownym wirem rogueishów, ale prawdopodobnie mędrców. : „Unikaj każdego, kto ma choćby najmniejszy powód celowego powstania”, trenuje swoich podopiecznych, aby żyli w pośpiechu i rezygnowali. Gdy ogrzeją się do jego zwariowania, istnieje nawet podejrzenie wspólnej fascynacji Claire (konsekwentnie wygrywającą, ale źle obsłużoną Zoey Deutch), najwspanialszym blaskiem w jego grupie, w krzywej treści, które czują się dziwnie zmniejszone, a mimo to życzliwie – w tym momencie „Profesor” dostatecznie bardzo zirytował złamanie męskiego macho.

    Wykonanie Deppa jest niemożliwe, bez chwili opóźnienia, najbardziej ekscytujący i najbardziej kłopotliwy element filmu. Pomimo przebłysków szalonej komicznej bomby w jego szufladowym przekazie, on jest daleko od wiary, by odgrywać rolę wiejskiego scholastyka i od dawna stonowany rodzinny człowiek. (Nie chodzi o to, że zrozumienie angielskiego egzaminu abstrakcyjnego, który nie rozciąga się poza święto „Moby Dicka”, daje mu wiele do wyciągnięcia.) Jeśli Richard jest schmuckiem, który ostatnio został wybrany do życia same dziwne określenia, luźna depp, rozproszone cechy sprawiają, że wszystko poza trudnym do wyobrażenia wyglądzie przeszłym, bardziej wytyczonym.

    Tym niemniej nic więcej w filmie nie jest szczególnie ważne: od nieugiętych, ukośnych symetrii po intensywnie żartowane dowody, jest to świadome, dławiące filmowanie w niewymuszonym pochopnym, wstecznym człowieku, który robi niewiele ponad półtorej godziny, aby uzasadnić niezwykłe zainteresowanie lub sentyment. Kiedy nasz pozorny święty z pewnością pożegna się ze swoim zgromadzeniem ludzi, jego czas jest odczuwalny na większą liczbę sposobów niż jeden.

    Wayne Roberts „Profesor jest nieoczekiwanym potwierdzeniem, że życie jest niewiarygodnie krótkie, z dramaturgią z udziałem Johnny’ego Deppa, widzącego życie w najpłytszy sposób. Regularnie żyjemy tak, jakby nie było śmierci. Uparcie unikamy naszego najbardziej pewnego rezultatu, wyobrażając sobie, że nasze ciała mają cechy dziedziczne, które po pewnym czasie nie rozpadają się. Przekazywanie jest znacznie bardziej niezawodne niż czas, co jest niewątpliwą wiadomością od kierownictwa w tej nudnej parodii.

    Johnny Depp gra Richarda w The Professor, który praktykuje i instruuje angielski. Scena otwierająca jest wyraźną, mroczną prośbą ze specjalistą, który ujawnia mu, że złośliwe guzy w jego płucach rozprzestrzeniły się w przeszłości i dzięki leczeniu może żyć przez kolejne dwa lata; bez niego będzie żył jeszcze przez pół roku. Cóż to za potępiająca ocena dla każdego i możesz szybko doradzić, że Richard nie będzie walczył przez kolejne dwa lata. Wolałby docenić normalny czas, który mu pozostał.

    Richard płonie przez dużą część filmu alkoholika i angażuje się w sposób absurdalny, a jednocześnie zabawny do oglądania. Profesor kształtuje postać, która nie ma już żadnego powodu, a jego szybka kondycja to jego obszar gry – jest odpowiedzialny za swoje reakcje, działalność i sposób, w jaki żyje w tym czasie; Richard jest przykładem tego, że nie daje ********************************. Oczywiście, można poczuć jego delikatny entuzjazm w postaci wycieku z dala od niego, jednak powierzchownie, on nie chce żyć swoimi ostatnimi dniami ograniczonymi do ram.

    Sposób, w jaki dostaje on tych, którzy go otaczają i jego podstawowych współpracowników, jest rzeczą, która dobrze służy filmowi, ponieważ niepewnie zarządza wszelkimi okolicznościami rzuconymi na niego, a czasami pomija jego wpływ na jednostki, które tak naprawdę nie rozumieją, że ginąć.

    Jedyną plątaniną, która zagmatwała mój mózg, jest rzeczywistość, w której Johnny Depp robi to, na czym się specjalizuje – aktorstwo alkoholowe. Po dość długim czasie oglądania tego człowieka grającego sławnego kapitana Jacka Sparrowa, jest on praktycznie podobny do tego, jaki wybrał go profesor, ponieważ przekonująco przekazuje on odurzony głos. Jego nietrzeźwe sposoby są coraz bardziej skupione na komponencie Wayne’a Roberta, ale w gruncie rzeczy spodziewałem się, że powinien pójść bardziej prywatnie. Prezentacja Deppa jest w porządku, a jednak jest to jego film, ale pokazał tę samą starą rzecz lub rozbicie ziemi, która izoluje ją od wszystkiego, co w jego filmografii.

    Profesor demonstruje zdolność Wayne’a Roberta do budowania dobrze przygotowanego spektaklu i potwierdza, że ​​Johnny Depp może w każdym przypadku demonstrować; w połączeniu z tymi rzeczami masz OK.

    No links available
    No downloads available

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne filmy