CDA-ZALUKAJ – Filmy i seriale VOD

Sibyl (2019)

  DramatKomedia

6,7
IMDB: 6,7/10 213 votes

Zgłoś błąd

Oglądaj w innych serwisach VOD:  

 

PLAYER.PL              

    Sibyl (2019)
    Sibyl (2019)
    Sibyl (2019)
    Sibyl (2019)
    Sibyl (2019)

    Sibyl (2019) Recenzja

    Jak często widzimy psychoterapeutę filmowego, który w rzeczywistości jest świetny w wybranej przez siebie formie zatrudnienia? Film klasyfikacyjny jest wypełniony specjalistami od ekranowych foteli, których dziwne techniki lub niewykrywalne umiejętności utrzymują historię w ruchu, bez względu na to, czy doświadczają namiętnych uczuć dla klientów, czy też nieustannie się denerwują. Tytułowa postać w „Sybilli” Justine Triet jest wybitną ekspansją w klubie psychologów złamanych, a sposób, w jaki przyswaja sobie przyjęcia swoich klientów do szokującej powieści, którą komponuje, to dopiero początek: tytułowy bohater „Sybilli” Justine Triet Szykowna, komiczna psychodrama Triet gromadzi okropne wybory, takie jak ogromna liczba profiteroles w croquembouche, doceniając chwiejne pokazywanie jej nieporządku. W rzeczywistości ostatnia część tegorocznej rywalizacji w Cannes była idealnym miejscem do zaprogramowania filmu, który odpowiednio gra jako deser z prawdziwego życia – choć mniej ptysiowy niż tarta cytrynowa, z bardziej dopracowanymi nutami niż oczekiwano na jego aksamitne radości.

    Z pewnością jest to najzupełniej miły francuski ekstrawagancki, który zagra na najwyższym poziomie w Cannes od czasów „Dwukrotnego kochanka” François Ozona dwa lata wcześniej. Bez wątpienia trzeci element Triet (i jej drugi z Efirą, po niesamowitym przełomowym wydarzeniu „In Bed With Victoria”) w 2016 roku ma duszę Ozona w jego najbardziej porywającym i żywym, delikatnie przechylonym przez zamyślonych kobiecych punktach widzenia kobiet, które minęli spód mentalnego krachu i w każdym razie muszą kontynuować. Wspierany przez podzieloną obsadę Gallic dependables – out of the blue, do której dołączyła Sandra Hüller, okrzyk jako zmęczona niemiecka autorka o znacznie mniejszej kontroli nad swoim filmem, niż Triet używa na swoim – to niesamowite i zdumiewające divertissement powinno opierać się na globalnych ofertach arthouse , w tym prawdziwe rynki, do których „Victoria” niezawodnie nie dotarła.

    „Sibyl” pieczętuje również lądowanie Efiry, niegdyś uważanej za sympatyczną, ale lekką komediantkę, jako pięciogwiazdkowej kobiety prowadzącej niezawodnie rozszerzające się terytorium i elanę – z namiętną wiarygodnością i martwym cullem, aby wydobyć bardziej niesamowitą postać obracającą się w Triet i Elastyczna unikalna treść Arthura Harari. Trzepocząca struktura retrospekcji, zręcznie nadzorowana przez rześkie, twarde cięcia Laurenta Sénéchala, oczekuje, że będzie spiskowała równolegle dwa niepowtarzalne ja. W dzisiejszych czasach Sibyl jest spokojnym uzdrowicielem psychoterapeutą i matką dwójki dzieci, w stabilnym związku z rozsądnym ojcem Etienne (Paul Hamy); dziewięć lat wcześniej była znużoną pijaczką, fanatycznie i niezrównoważoną zauroczoną Gabrielem (Niels Schneider, prawdziwy wspólnik Efiry), gdy jego poświęcenie się rozpływa.

    Z drugiej strony straszne i erotyczne wspomnienia z tamtego okresu wciąż napierają na ogólnie naprawione życie Sybilli, jako niegrzeczne usterki umysłowe. Może właśnie dlatego właśnie hamuje normalne codzienne zatrudnienie, rzucając wielu zranionych klientów, aby mogła zainwestować więcej energii w radzenie sobie ze swoją pierwszą powieścią – tylko dla mrużącego kursora na przezroczystym ekranie komputera, by spojrzeć na nią jak potępienie. Potrzebując dywersji, zmienia swoją perspektywę i przejmuje innego, urzekającego klienta: młodą, delikatną artystkę Margot (Adèle Exarchopoulos), która jest pochowana w przerażającym trójkącie miłosnym z Igorem (Gaspard Ulliel), fantastycznym, przycinającym mężczyzną prowadzącym jej najnowszy film i Mika (Hüller), jej pragnąca, żądająca władzy wykonawczej.

    W ciąży z niepożądanym dzieciakiem Igora, Margot nie potrzebuje Sybilli, aby ją rozbić w takim stopniu, by wziąć na siebie odpowiedzialność za jej upadek. To jest przewaga, którą katastrofalnie wielki specjalista, który w końcu odkrywa motywację w prawdziwym dramacie ingenue, jest bardzo chętny do podjęcia, pomimo latania do Stromboli, mentorowania swojego klienta poprzez załadowaną strzelaninę. (Pomimo odniesienia do Rosselliniego film w filmie wydaje się być szalenie spędzonym Europuddingiem.) Exarchopoulos, o którym wiemy, że w tym momencie może płakać na ekranie z większą siłą i różnorodnością niż większość jej towarzyszy, to egzamin w ludzki wyciek, w idealnej różnicy do upartego poziomu Efiry.

    Jednak tym bardziej mocno zakorzeniona jest Sybilla, by stać się z muzycznym show Margot – „Zachowaj anegdotę o dramatyzacji, jeśli to samo z tobą”, Mika szydząc swoją gwiazdę – tym bardziej nieprzewidywalna i kłopotliwa bliskość, jaką jej przeszłość zmierza w kierunku stawania się. Triet nie wstydzi się fundamentalnej nierozsądności tego powodu, grając znaczną część ustawicznego napięcia jako kwaśny żart, z odprężeniem Hüllera, trudnym do zaspokojenia artystą wygrywającym najśmielsze chichoty filmu. („Czasami awaria jest ekstrawagancją” – warknęła, gdy Margot kłóci się o trochę czasu na regenerację umysłu.)

    W każdym razie jest to spokojniejsze, coraz bardziej wyrzutowe podchodzenie do tego wielkiego uczucia, ponieważ obserwowanie (i potajemne fikcjonowanie) sytuacji kryzysowej Margot sprawia, że ​​jej niezbyt prawowity badacz myśli o tym, co straciła w czasie spędzonym na znalezieniu. Czy lepsze życie, lepszy zawód i lepsze relacje są dla niej zasadniczo potrzebne, czy po prostu bardziej odpowiednie społecznie? Czy byłaby w stanie obecnie, jak się zastanawia, przerabiać życie bardziej dokładnie, niż by wolała?

    „Sybilla” może nie być przeszkadzana w takim adresowaniu wewnątrz, jak choćby „W łóżku z Wiktorią” – romcom, który myśli tak dobrze, jak czuje się zachwycająco – te chaotyczne myśli kobiet chcą i osobowość cicho zawijają to, co może w jakiś sposób być zasadniczo lekki, sprytny spisek. Tam, gdzie wielu producentów filmowych mogło kierować tą treścią prosto w tylną stronę filmu, Triet zachowuje swój rodzaj skłonności filmowych w przejściu: inaczej gestykuluje na antycypację Hitchcocka, badanie charakteru Bergmana i przeciętną parodię nawyków, z napiwkiem na czapce Davida „It Follows” Roberta Mitchella rzuciło się na dobre.

    W tym sensie „Sybilla” jest tak niezdecydowana, by utknąć w sposobie życia, jakim może być jej bohater, jednak Triet koordynuje cały niezawodnie satynowy styl. W tym, co może być zimnym ćwiczeniem, zdjęcia Simona Beaufilsa zasługują na uznanie za rozgrzanie jego obdartych aksamitnych odcieni ochry, indygo i lampowej czerwieni, podczas gdy ścieżka dźwiękowa decyzji jazzu i tradycyjnych cięć daje drugą niesamowitą scenę Cannes 2019 ( po „Obrazie pani w ogniu” towarzyszki i rywalki Triet, Celine Sciamma, aby otoczyć kobietę prowadzącą jako główny rozwój wokół dronów Vivaldiego „Cztery pory roku”. Podobnie jak wiele innych rzeczy w „Sybilli”, nie jest to najbardziej odważna decyzja, jednak nie może być jeszcze bardziej znakomicie połączona.

    Sybilla, jak pokazuje jeden z tytułów, jest kobietą o wielu aspektach. Eseistka i szefowa Justine Triet, w składzie do In Bed With Victoria, ponownie nadaje Virginie Efira rolę zewnętrznego kompleksu paryskiego z pełnym zestawem indywidualnych rzeczy. Jest to film przyswajalny, z atrakcyjną obsadą, w skład której wchodzą także Adele Exarchopoulos, Gaspard Ulliel i Sandra Huller oraz wycieczka do filmu rozgrywającego się w Stromboli w celu uzyskania słodkiej symboliki. Jednak Sybilla nie jest dokładnie taką samą liczbą części i nigdy nie wie, jak strząsnąć przytłaczający ton, który niezawodnie podejmuje kroki, aby zdenerwować nawet niezwykłe interesujące interwały.

    Wystawa Triet przedstawiająca pijaną kobietę żyjącą na debiucie jest absolutnie niesamowitym widokiem

    Debiutując jako ostatni film w konkursie w Cannes, trzeci element Triet może być eksportowany do domen frankofilskich, głównie z powodu tego obsady (otwiera się od razu we Francji). Tak czy inaczej, choć może to być piękne, nie ma dynamiki, aby przyciągać nowe osoby do Triet i… fani Wiktorii prawdopodobnie mogą być zaskoczeni. Efira ponownie nakręca film, który jest całkowicie zależny od jej prezentacji, a Triet bardzo ceni sobie ze swojej postaci na ekranie w odniesieniu do licznych esencji sybilli, przez znaczny okres czasu.

    Niedogodność jest zauważalna wszędzie w wyjątkowym otwarciu, kiedy Sibyl ujawnia swojemu poprzednikowi dystrybutorowi, że po 10 latach pracy jako psychoanalityk, postanowiła po raz kolejny szukać kompozycji w pełnym wymiarze godzin. Nie przekazała jeszcze tej wiadomości swojemu cierpliwemu wspólnikowi Etienne’owi, ale Paul Hamy jest tym bardziej częścią wewnętrznego układu stylistycznego jej błyszczącego, atrakcyjnego, świeckiego paryskiego gołębnika niż prawdziwa osoba. Zaczyna upuszczać swoich klientów, jednak kiedy nieustanne wezwanie przychodzi od szalonego artysty szukającego wskazówek, Sybilla nie może uniknąć podążania za nią. Wkrótce łamie wszystkie granice swojego powołania, nagrywając swoje sesje z Margot (Exarchopoulos), która jest w ciąży ze swoim współgospodarzem Igorem (Gaspard Ulliel) i potrzebuje przedwczesnego porodu. Tymczasem Igor jest zaangażowany w niemiecki film Mika (Sandra Huller).

    Zanim się zorientujesz, Sibyl jest na planie w Stromboli, osobiście dołączony do całej obsady i zespołu i komponuje powieść zależną od każdego jej ostatniego kawałka. Wcześniejsza pijaczka nieustannie powraca do podstępnych doświadczeń seksualnych ze swoim najbliższym towarzyszem Gabrielem (Niels Schneider), co spowodowało ciążę, podobnie jak obecne okoliczności Margot. Istnieją do tego głęboko nieproporcjonalne wskazówki, jak gdyby trzymały jakiś klucz do udręki Sybilli. Jej własny terapeuta nadal pyta: „Czy powiedziałbyś, że jesteś gotowy, by jeszcze omówić Gabriela?”. Ten składnik spisku jest do pewnego stopnia przesadzony.

    W mrocznych retrospekcjach Triet wykorzystuje ciężką ulewę w Paryżu i delikatne oświetlenie wewnętrzne w pobliżu ciepłych aksamitnych przedmiotów – Gabriel wygląda jak tona Etienne. Jest jeszcze zawiadomienie o matce pijącej ciężko. Siostra Sybilli, Edith (Laure Calamy), mieszka z Sybillą i Etienne jako rodzajem opiekunki, i pomimo faktu, że okazuje się, że jest pewna, że ​​najbardziej doświadczona dziewczynka ma miejsce z Gabrielem, biedny drugi tyke szybko się kurczy . Najprawdopodobniej byłoby źle zastanowić się, skąd pochodzi gotówka, aby pomóc temu w świetle impulsywnego wyboru Sibyl, aby zrezygnować z pozorów płacenia pracy, ale może Etienne jest ułożony w stos.

    Najobszerniejsze grupy znajdują się w Stromboli, gdzie Sibyl zatrzymuje się między dwoma ogromnymi artystami i szefem psychozy. To nigdy nie może się dobrze skończyć, jednak prezentacja pijanej kobiety żyjącej podczas debiutu w Triet jest niesamowitym widokiem. Szacunki dotyczące tworzenia są solidne i niezmienne, zupełnie inaczej niż w filmie wewnątrz filmu, który prawdopodobnie i przyjemnie ma pierścień prawdziwej wiarygodności.

    Doświadczeni producenci filmowi często kończą trzymanie lustra na swoim medium. Precedensy w tegorocznym konkursie w Cannes przeszły od sentymentalizmu Quentina Tarantino „Coś w odległej przeszłości w Hollywood” do melancholijnego „Torment and Glory” Pedro Almodóvara, a wreszcie francuskiego wykonawczego utworu Justine Triet – „sybilli”. „ Jej premiera w ostatniej części Festiwalu Filmowego w Cannes w 2019 r., Jej modna ciemna satyra jest mniej oddana wyobraźni narracji, niż w przypadku kumulacji prób opowiadania historii w każdym razie. Na dłuższą metę odkrywa ten równoważny test.

    Sibyl (niestabilna Virginie Efira) jest psychoterapeutką, która ma zamiar napisać powieść, którą rzuca swoim klientom, aby zyskać dodatkowy czas. Ledwie zaczęła walczyć z umysłem tymczasowo niechętnym do współpracy (i rozrywkami przyspieszanymi przez małżonka i młodzieńcze dzieci), gdy inny klient odkrywa jej podejście do Sybilli. Młodzieńcza artystka Madeleine (uprzywilejowana Adele Exarchopoulos, w jej najbardziej zwrotnej kolejności od „Blue is the Warmest Color”) przynosi Sibylę we łzach w związku z nieplanowaną ciążą; ojcem jest Igor (Gaspar Uliel), który prowadzi w innym nastroju koordynowanym przez szanowaną niemiecką autorkę Mika (gwiazda „Toni Erdmann” Sandra Hüller). Ponadto, jeśli to nie było wystarczająco kłujące, Mika i Igor też byli czymś.

    Jest to rodzaj głupiego bałaganu muzycznego, który sam w sobie oznaczałby znużenie dramatyzacją; Sybilla, niezależnie od tego, widzi szansę: Uderzenie w tajny zapis, gdy Madeleine wylewa swoje trudności i rozmyśla nad tym, czy powinna usunąć płód, Sibyl rozpoczyna trudną procedurę zmiany historii pacjenta na materiał do powieści. W międzyczasie wspomnienia przypominają straszliwy sentyment do poprzedniego pożaru (Niels Schneider) i rozwijają się dokładnie w takiej ilości, w jakiej powinna pomóc tajemniczemu obiektowi jej nowego wyobraźni. „Przestań ją badać”, mówi psycholog Sibyl. „Nie możesz sam się zbadać”.

    Dla początkowych 66%, film dryfuje między polerowaniem a sugestią mądrego agregatu kręgosłupa. Stare przedsięwzięcie Sybilli precyzyjnie określa, jak bardzo pociąga ją ryzyko, jako sposób na wydostanie się z niej, i mając to na uwadze, znajduje mądre połączenie między jej zmysłowymi i estetycznymi potrzebami. „Sybilla” gromadzi rzadką metaanalizę na temat zjawisk narracji w XXI wieku; podobnie jak w przypadku indywidualnego francuskiego autora Oliviera Assayasa „Prawdziwe życie”, historia Triera jest dzikim przekazem niebezpieczeństw, z jakimi boryka się w czasie dywersji. „Osoby są zanurzone w danych” – mówi jedna z postaci. „Autorzy mają mniejszy wpływ”. Film regularnie walczy o dostosowanie różnych wątków, ale tak często, jak to tylko możliwe, o czarujących filozoficznych percepcjach w centrum wątpliwego kierunku Sybilli.

    Podobnie jak w dwóch ostatnich odcinkach Triet, „Period of Panic” i „In the Bed With Victoria” (dodatkowo z Efirą), „Sybil” jest wewnętrzną opowieścią o beset lady próbującej określić swoje wewnętrzne trudności. Ze względu na początkowe 66% treści Triera zachowuje ostrą mieszankę zagadek i niepozornej dywersji, ponieważ odwzorowuje dynamikę mocy wśród Sybilli i Madeleine, która mogłaby poinformować każdą istotną informację dotyczącą jej okoliczności. Od tego momentu Triet idzie w kierunku komediowym, kiedy wysyła Sybillę, by pomogła Madeline walczyć z Igorem i jej menadżerem podczas sesji filmowej w kolorowym miejscu. Tam całe stworzenie jest wypełnione depresjami i potrzebami. Pomoc Sybilli, jednak tylko pogarsza sytuację. Skłania to do pewnego dyskursowego dyskursu na temat płonącej idei sesji filmowych – jednej grupy, w której Sibyl patrzy, jak postacie na ekranie kręcą scenę uczuciową, działa na komiczny wstrząs – przychodzi to ze szkodą dla niezaprzeczalnie coraz bardziej dyskretnej reprezentacji problemów etycznych Sibly .

    W końcu „Sybilla” zamienia się w bardziej błyskotliwą, głupszą, filmową satyrę z asortymentu Woody’ego Allena i wysyła Sybillę w dalszą mroczną lukę roztrzaskanej pogardy i implozji, która podważa jej charakter. W każdym razie, film pozostaje żywym spojrzeniem na to, w jaki sposób napięcie może być wysokie na bolesnych zestawach, i daje zawsze uzdolnionemu Hüllerowi szansę na podniesienie materiału dzięki przedstawieniu definitywnego, nieroztropnego autora. Jest wiele do uznania na temat meta-krytyki w centralnym punkcie tej żywiołowej pracy, ale „Sybilla” w końcu zamienia się w ofiarę podobnego napięcia, aby przekazać poważną, krzykliwą historię, którą jej żałosny bohater tak gorączkowo pragnie powiedzieć. .

    Virginie Efira („Elle”) przedstawia trzeci element francuskiej autorki autorskiej Justine Triet, który zadebiutował w rywalizacji w Cannes.

    Dla jej aspirującego trzeciego elementu, kiełkująca galijska autorka Justine Triet wbija w chillera meta-kręgosłup, który jest czymś w rodzaju filmu wewnątrz kreacji filmu wewnątrz powieści o złych uczynkach wewnątrz zmysłowego snu w trakcie sesji terapeutycznej.

    Jest mniej więcej tak francuski, jak to tylko możliwe, do tego stopnia, że ​​wydaje się marginalnie niedorzeczny w miejscach, ale wtedy Triet radzi sobie z materiałem zręcznie i umiejętnie, koordynując gwiazdę Virginie Efira z wyróżniającą się spośród jej największych, szeroko zakrojonych dotychczas wystaw. Debiut w rywalizacji w Cannes – znaczący postęp dla producenta filmowego, którego pierwszy komponent zagrał na pasku bocznym ACID zaledwie sześć lat wcześniej – Sibyl powinna zobaczyć odpowiedni szum we Francji i pickupy za granicą, pomagając wspierać uniwersalny profil Triet.

    Nadanie cenionej kobiecej perspektywy klasyfikacji, którą bardzo często zajmują mężczyźni, od Briana De Palmy po Paula Verhoevena, a nawet Woody’ego Allena (Triet odnosi się do swojego filmu z 1988 r. „Inna kobieta” jako rodzaj perspektywy w notatkach prasowych), Sybilla bez chwili zwłoki pokaz duszny, napięty i, podobnie jak w przeszłości dyrektora, wściekły profil kobiety żonglującej sprawnymi i indywidualnymi potrzebami z niezwykłymi kłopotami.

    Jako główna wannabe, Efira (która dodatkowo opisała romański com Triet w „Bed with Victoria”) gra terapeutkę i matkę dwójki dzieci, która postanawia zrzucić dużą część swoich pacjentów, by stać się autorką. Gorączkowo nieodpowiednia pod względem motywacji do swojej pierwszej książki, wkrótce znalazła w Margot podarunek z nieba (doskonale obsadzona Adele Exarchopoulos, Blue Is the Warmest Colour), młodzieńczą postać na ekranie, która zatacza się w swoim treningu pośród godnego uwagi nagłego wypadku , prosząc Sibyl, by pomogła jej w nadchodzącej sesji filmowej.

    Widząc otwarte drzwi do zbędnych opowieści, Sibyl zaczyna ukradkiem nagrywać swoje sesje, a potem zostaje przytłoczona życiem młodej damy, aż do momentu, w którym odrzut, cierpliwość, powieść i film zaczynają się mieszać w niepokojący sposób. Ponieważ różnorodna fabuła skupia się na zjednoczeniu i pokryciu, różne wynalezione elementy książki i filmu stopniowo po trochu oferują drogę do własnych złych duchów Sybilli, które są uwalniane przez jej wątpliwe nowe przedsięwzięcie i zagrożenie sprowadzeniem jej na dół.

    Treść współtworzona z Arthurem Hararim (Dark Inclusion) jest konsekwentnie zmieniającym się, wiodącym ciałem fabularnym, wymyśleniami i retrospekcjami, które mogą czuć się przytłaczające w miejscach i trochę starych kapeluszach w innych, jak gdyby producenci rzucali tak duże liczba mocowań w doniczce bez kanału lub sterowania. W każdym razie, demonstrując znakomicie spójną rękę z materiałem, który może wydawać się niebezpieczny, Triet oblicza, jak złożyć złożoną, wielowymiarową reprezentację zdolnej kobiety upośledzonej (aby odnieść się do innego odniesienia, które pojawia się, gdy pojawia się nadużywanie alkoholu w Sybilli) kto musi mieć wszystko – powołanie, rodzinę, innowacyjną motywację i przyzwoite współżycie seksualne – i kończy się uleganiem własnej aspiracji.

    Trudno nie zauważyć wrażenia samej szefowej w tej opowieści o poruszających się lustrach i rozpadających się chińskich pudełkach, zwłaszcza gdy fabuła zmienia się, by skoncentrować się na filmie, który kręci Margot, i że Sybilla okazuje się coraz bardziej wymagana, płacąc wszechstronna wizyta, która przerodzi się w absolutne fiasko. Wykonany przez inną kobietę, Mikę (graną z pustą sprytem przez gwiazdę Toniego Erdmanna, Sandrę Huller), film – nudne sentymenty osadzone w pięknej Sycylii, na której widnieją filmy takie jak Contempt czy Plein Soleil – przypomina doppleganger domu warsztatowego nieuporządkowanej rzeczywistości Sybilli, z Margot gra wielbicielkę czarującego Igora (Gasparda Ulliela), artysty rozrywkowego, z którym podobnie ma nielegalny związek.

    Sposób, w jaki Margot jest w ciąży z niemowlęciem Igora, odzwierciedla własną niebezpieczną przeszłość Sybilli, w tym kolejną bombę seksualną ukochanej (Niels Schneider), a więc komora pogłosowa nadal rezonuje, dopóki nie zniszczy jej. To, że Triet odkrywa, w jaki sposób skonsolidować te wyjątkowe komponenty w coś w rodzaju ogłoszenia o współczesnej kreacji kobiet i delikatnej harmonii między rodzicielstwem a wykonawstwem, jest demonstracją jej rozwijających się umiejętności jako kierowniczki, która zaczęła robić szorty w stylu Mumblecore i pierwszy element (Age of Panic) niecałe 10 lat temu, a teraz zmienił się w głębszą, ciemniejszą i coraz bardziej biznesową domenę.

    Efira, która sama stała się prawdziwą zdolnością w filmach takich jak Elle Verhoevena i Utrzymanie Joachima Lafosse’a Kontynuacja zawodu w parodii telewizyjnej, zręcznie stacje Sybilla bardzo pragnie zrozumienia – bez względu na to, czy ma własne, czy pacjentów takich jak Margot – i cierpkich Opóźnione wrażenia smakowe pozostawiają jej własne życie, łącznie z drażliwym związkiem, jaki ma ze świadomym zamknięciem ukochanej Etienne (Paul Hamy). W międzyczasie artysta przyjmuje kilka zadań – sprytny klinicysta, walczący twórca, kochająca, lecz nieostrożna matka, żarliwa ukochana w dwóch wyjątkowo prawdziwych momentach seksualnych – i robi wszystko niewiarygodnie dobrze, przekształcając zmienione stany Sybilli w całe to odzwierciedla jej chęć bycia licznymi rzeczami bez opóźnienia.

    Bez wątpienia, jeśli sybilla, film, staje się tak szalona, ​​że ​​opada na umysłowy krach, ale nadzoruje wreszcie pracę, to może w świetle faktu, że radzi sobie z trudnością utrzymywania głowy razem podczas wysiłku zrobić coś całkowicie wyjątkowego. Według Triet, może to być szczególnie intensywne dla damy, która chce mieć „zwykłe” życie i w międzyczasie wychowywać młodzież – że może ją niemal zburzyć. To naprawdę konieczne inne spojrzenie na stary temat i to, co jest korzystne z jego pełnego i jednoznacznie podzielonego kobiecego wyglądu, pytając nas: Co się dzieje, gdy spojrzenie sięga wstecz?

    No links available
    No downloads available

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne filmy