CDA-ZALUKAJ – Filmy i seriale VOD

Iron Sky. Inwazja

  AkcjaKomediaSci-Fi

5,0
IMDB: 5,0/10 3 499 votes

Zgłoś błąd

Oglądaj w innych serwisach VOD:  

 

PLAYER.PL              

    Iron Sky. Inwazja
    Iron Sky. Inwazja
    Iron Sky. Inwazja
    Iron Sky. Inwazja

    Iron Sky. Inwazja – Recenzja w CDA-ZALUKAJ.pl

    Nigdy pomysł „jednego dla zagorzałych fanów” nie był tak istotny dla tego, co jest warte rozproszenia Timo Vuorensoli, bez stawki, niechętnie zwariowanej kosmicznej satyry. Jego rzeczywistość jest myląca, dopóki nie zrozumiesz, że ten spin-off przędzy science fiction o nazistach na Księżycu w 2012 r. Został całkowicie sfinansowany przez crowdfunding.

    Nadchodząca Rasa rozpoczyna się w 2047 roku. Ziemia została zniszczona przez wojnę atomową i tysiące ludzi, którzy przeżyli, wyemigrowało do poprzedniej nazistowskiej bazy na Księżycu. Napędzają ich pozornie wyniszczona, wzniosła Renate (Julia Dietze), jednak jej dziewczyna, nieustraszona gawędziarz, odważna kobieta Obi (Lara Rossi), jest osobą, która naprawdę kontroluje. (Jej imię Gwiezdne Wojny jest jednym z wielu niepotrzebnych wskazówek na temat lepszych i coraz bardziej owocnych właściwości społecznych).

    Obi ma kontakt z Führerem Kortzfleischem (Udo Kier), który odkrywa obecność nadprzyrodzonego, regenerującego się źródła witalności. (Kortzfleisch odcina palec i – lo! – wraca!) Więc ona i zespół postaci z wytwórni tkanin, z których każda charakteryzuje się samotną jakością, prowadzą statek kosmiczny w kształcie rdzy do centralnego punktu Ziemi: źródła źródło, a zarazem dom dla dinozaurów i gadzich nazistów.

    Są one oznaczone jako „Vril” i nieodwołalnie motywowane przez powieść Edwarda Bulwera-Lyttona z 1871 roku, zwaną również „Nadchodzącą rasą”. Pewnego wieczoru zgromadzono między innymi Vril Hitlera, Margaret Thatcher, Kim Jong-un i Caligulę, wśród innych wybitnych dzikusów. Ta scena uosabia uzasadnienie gry w płytkiej treści: na marginesie, że wygląda jak sen, umieść ją bez rozwoju lub rezultatu.

    Australijska gwiazda walki wręcz i ręka w rękę Kit Dale pakuje witalność równie mocno, jak sympatyczna legenda aktywności; Vladimir Burlakov odcina się od spustoszenia rosyjskiej intonacji niezależnie od tego, czy pochodzi z Moskwy; Tom Green jest obojętny jako pionier innowacyjnej religii „Jobsists”. Najbardziej oddana jest Lara Rossi, która usiłuje osiągnąć niemożliwość ustanowienia bliskości na ekranie bez grawitacji.

    Iron Sky: The Coming Race to kontynuacja finansowanego przez grupę frakcji science fiction Iron Sky. Podobnie jak jego poprzednik, przed uruchomieniem domowej prezentacji stymulacyjnej ma ograniczoną teatralność. Będąc związanym z fińską rodziną, jestem autorytatywnie zobowiązany do obserwowania każdego filmu z narodu, który został zwolniony tutaj w Wielkiej Brytanii, więc wspomniałem o związku, aby go obejrzeć.

    Iron Sky: The Coming Race jest ustawiony 20 lat po głównym filmie, który zakończył się zmiażdżeniem Ziemi przez wojnę atomową, aktywowany atakiem Księżycowych Nazistów. Ci, którzy przeżyli, żyją na zachmurzonej stronie księżyca na starej bazie nazistów. Ich nowa cywilizacja walczy jednak, a baza jest pod koniec życia. W momencie, gdy kilku ocalałych z Ziemi ląduje, tak jak niespodziewany gość z wcześniejszego czasu, zaufanie pojawia się jako tajemnicze miasto zakryte w centralnym punkcie Ziemi. Obi Washington (Lara Rossi), mała dziewczynka szefa bazy, Renate Richter (Julia Dietze), i jej grupa ragtagów zgłosiła się na ochotnika, by udać się tam, by odkryć źródło wpływów i potencjalnie inne miejsce do życia.

    Kiedy jednak przyjeżdżają, odkrywają, że miasto jest zamieszkane przez dinozaury i prowadzone przez Adolfa Hitlera (Udo Kier) i jego biuro poprzednich despotów ziemskich, z których każdy jest naprawdę gadzim zwierzęciem zwanym Vril.

    Z pewnością nie byłem głównym wielbicielem Żelaznego Nieba, więc moje pragnienia nie były na to wysokie, ale doszedłem do wniosku, że w każdym razie będzie to odrobina głupiej zabawy, podobna do jego poprzednika. Niestety, prawie nie osiągnęłam moich niskich pragnień. Podobnie jak Iron Sky, treść wydaje się być zaczerpnięta z różnych bezsensownych myśli, które zostały zintegrowane, jak również można się spodziewać po słabej historii. Za drugim razem podstawową ideą wydawało się być „jak mamy naziści jadący dinozaurami!”. To zabawna myśl, jednak niewystarczająca do przekazania filmu.

    Podstawową kwestią jest jednak to, że dowcipy nigdy naprawdę nie przekazują. W przypadku tak bezsensownego filmu, byłem sfrustrowany, że nie udało mi się podnieść zbyt małego śmiechu i po prostu poradzić sobie z tym na różnych wydarzeniach, które mogłem uzależnić od jednej strony. Jest w połowie drogi do kompozycji, ale oprócz wystaw, które kołyszą się między hammy i mdłymi. Centralne połączenie Obi i Sashy (Vladimir Burlakov) wymaga na przykład nauki. Kier tworzy jednak czarodziejskiego superproblem, a Tom Green (gdzie był przez te wszystkie lata?) Wyciąga kilka dławików, niezależnie od tego, czy jego postać jest tylko kawałkiem nadmiernie rozbudowanego żartu o Apple i Steve’u Oferty pracy.

    Jako film aktywności Nadchodząca rasa również traci znak. Rozumiem, że został on opracowany na podstawie planu niskich wydatków, ale ustalone fragmenty mają wrażenie, jakby się zatrzymały, zanim się poruszają. Może to brak wysiłku toruje im drogę, ale sprawia, że ​​czują się niedostatecznie przygotowani. W ogóle brak dramatyzacji i energii, w dużej mierze z powodu niskiej lub, jeśli nic innego nie jest odpowiednio ustalonego, stawki.

    Jeden pozytywny, który zauważyłem, że mnóstwo ozdób było naprawdę wielkich, myśląc o limicie finansowym. Komponowanie (łączenie komponentów) nie jest ciągle niesamowite, zwłaszcza gdy widzimy osoby jadące na dinozaurach (które również wyglądają na przestarzałe), jednak plan świata zakrytego w ognisku Ziemi jest konwencjonalny i porcja sukcesji wahadłowca wygląda na godne uwagi.

    Niezależnie od tego, kilka miłych ozdób nie wystarcza, by oszczędzić ponurego wysiłku. Wokół jest kilka ciekawych mufli i przyjemnie bezsensownych minut, ale generalnie nigdy tak naprawdę nie znika. Idealnie byłoby, gdyby Księżycowi naziści mieli swój dzień, a twórcy mogą wykorzystać swoje możliwości finansowania społecznościowego, aby następnym razem zapłacić za coś lepszego.

    Iron Sky: The Coming Race to kontynuacja fińskiego szefa Timo Vuorensoli z Iron Sky z 2012 roku iw ciągu dwudziestu siedmiu minut przyjmuje podobną strategię do komponowania jako „Czy to będzie mieszać?”. osoby podejmują się demontażu przedmiotu.

    Dwadzieścia siedem minut dotyczy stopnia, w jakim Iron Sky: The Coming Race nie tylko popełni błąd po stronie szalonego, ale wyrwie skrzynię z lodem, jednak daleko za nią. Ten film trafia bezpośrednio do obszaru Góral 2. Widzisz… rzeczy są takie, jakie są, naziści z Księżyca nigdy nie byli PRAWDZIWYM wrogiem. Prawdopodobnie nie. To był outsider od początku i to wystarczy, by podnieść ponad kilka brwi. Dodajmy do tego teraz rozszerzającą wiarygodność fabułę religii, która uwielbia poprzedniego dyrektora generalnego Apple’a, Steve’a Jobsa (w rzeczywistości z BARDZO przyzwoitym odniesieniem do obchodzonej w 1984 roku reklamy „Think Different”) i przygodą w centrum uwagi Ziemia obok zaklinającego wiecznego statusu cukierki do żucia i to, co tłum ludzi atakuje ich wydziały, jest bałaganem historii, która w gruncie rzeczy angażuje, ale bezdyskusyjnie testuje grupę ludzi zdolnych do zawieszenia ich nieufności.

    Po skończeniu głównego filmu Ziemia została zmiażdżona przez wojnę atomową, a kilka tysięcy ocalałych uciekło do starej nazistowskiej bazy na Księżycu. Dawno temu zdegradowany sprzęt, zmniejszający zapasy i stopniowo złośliwe trzęsienia księżyca, podejmują kroki, aby przeliterować koniec ocalałych. Obi Washington (Lara Rossi), dziewczyna świętych Iron Sky Renate Richter (Julia Dietze, która powtarza swoją pracę tutaj) i James Washington (Christopher Kirby), odkrywa, że ​​nie tylko Ziemia jest pusta, jakkolwiek zakryta może być droga oszczędzić jej krewnych. Oczekuje się oczywiście, że tak dalece, jak ktokolwiek wie, martwy Księżyc Fuhrer (grany z zapałem przez Udo Kier) może być naprawdę zaufany. Dobroć, a Mark Zuckerberg jest outsiderem, podobnie jak Margaret Thatcher. Z powodu kursu.

    Ten film, podobnie jak pierwszy, zawiera wiele gestów, mrugnięć i odniesień do autentycznie niejasnych rzeczy. Na przykład imię outsiderów „Vril” pochodzi bezpośrednio z opowieści Edwarda Bulwera-Lyttona The Coming Race (widzimy, co tam zrobiłeś, film), która zarządza podróżnika podróżującego do centralnego punktu Ziemi i znajdującego napędzał ludzki postęp tam.

    Podstawową kwestią jest tutaj to, że wibracje i ton pierwszego filmu są natychmiast usuwane z tego powodu „rzucanie go do rozdzielacza, aby dostrzec, jakie kije” zbliżają się. Naziści, dinozaury, ludzie z zewnątrz, wojna atomowa, przeznaczenie ludzkości, tandetne dowcipy, usiłowana sentymentalna pod-fabuła, wieczny status, pusta Ziemia, kliky… nic z tego nie działa. Żartobliwy umysł głównego filmu jest tu wybierany aż do 11, ale problem polega na tym, że żaden z nich nie jest przejrzysty. Pierwszy Iron Sky, podczas gdy wciąż był to film bezsensowny, działał w stworzonym przez niego wszechświecie (ostatnia scena walki, w której bezsprzecznie przeprowadzono korelacje z Helsingiem z sterowcami miasta). W wytycznych wyglądało dobrze i dobrze, że fabuła była wymuszona. Ten film ponownie rzuca każdy z tych ostatnio ustalonych standardów przez okno, zanim minie nawet 30 minut. Osoba z zewnątrz odkrywa to prawie tak samo, jak teraz znany „Początek, pięćset lat wstecz. Na planecie Zeist”.

    Jeśli chodzi o aktorstwo, to wszystko po prostu… dobrze. Cacy. Nic się nie pojawia, nic się nie zmniejsza. Udo Kier jest radością patrzeć jak zawsze, a Lara Rossi jest w porządku jako nasz bezpośredni święty. Jednym z godnych uwagi rozczarowań jest to, że umieścili jednego z głównych bohaterów, Malcolma (Kit Dale) w czerwonej koszuli przez prawie cały film… i nie gryzie kurzu. Nie próbują zmusić nas do tego, że MOŻE być martwy. Dyskusja na temat zmarnowanej szansy. Być może eseiści nigdy nie oglądali Star Treka.

    Iron Sky: The Coming Race jest wystarczająco wciągający, ale w końcu jest do pewnego stopnia rozczarowującym wrakiem filmu. Nie przez żadną część wyobraźni wystarczającą do tego, by być odpowiednio wielką, nie tyle straszną, żeby być potencjalnie tak straszną, że to wielka religia wzorowa, to tylko rodzaj zapomnienia. W każdym razie ma on na zewnątrz Adolfa Hitlera jadącego na Księżycu na T-Rex i nie mogę myśleć o żadnym innym filmie, który to ma.

    No links available
    No downloads available

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne filmy