CDA-ZALUKAJ – Filmy i seriale VOD

Ikar. Legenda Mietka Kosza

1 godz. 59 min.   BiograficznyDramat

6,1
IMDB: 6,1/10 22 votes

, ,

Polska

Zgłoś błąd

Oglądaj w innych serwisach VOD:  

 

PLAYER.PL              

    Ikar. Legenda Mietka Kosza

    Ikar. Legenda Mietka Kosza (2019) Recenzja w CDA-ZALUKAJ.pl

    Czego mógłbyś się spodziewać po historii życia wykonawcy, który nie ma zdjęcia na Wikipedii? Nic. Dlatego „Ikar. Legenda Mietka Kosza” to urzekające konto od samego początku. Dzieciak z miasteczka, który traci wzrok w wieku 12 lat. Następnie w Laskim skupia się niesamowita umiejętność, która detonuje na Jazz Jamboree w latach 60. Potem rozgłos, alkohol, woda z napojami uderzająca w głowę i dziwna, prawdopodobnie autodestrukcyjna śmierć.

    Tak więc jest to historia „Ikar. Legenda Mietka Kosza” zorganizowana zgodnie z prawdziwym życiowym planem filmu o gwieździe sceny. Rosnące i opadające. Alkohol niszczący życie, poczucie samozniszczenia i wirtuozowskie zderzenie w kajdany prawdziwego świata. Oglądamy to na każdym koncie melodycznym. Na szczęście Maciej Pieprzyca nie próbuje podważyć otworu wejściowego. Podobnie jak w „Musisz żyć” i „Jestem zabójcą”, umiejętnie stosuje standardy gatunkowe.

    Oszołomiony artysta skontrastował z Billem Evansem (na filmie spotkał się przy jednym stole) nagrał tylko jedną kolekcję w swoim życiu. Występował na aranżacjach paryskich i był zadowolony z zaimprowizowanych kreacji. Diabły dręczyły go przez całe życie. Zwolnienie ojca, depresja i bezsilność w celu dostosowania się do związków z kobietami. Podobna sytuacja może dotyczyć życia wielu innych artystów. Liczy się to, że pojemnik był niedowidzący. Podobnie jak Ray Charles. Wyobraź sobie scenariusz, w którym pojemnik nie był niedowidzący. Czy jego historia byłaby równie fascynująca? Ten pomysł przeszedł ze mną przez cały film. W przeważającej części, odkąd zrozumiałem, że właśnie obserwowałem narrację o niedowidzącym wirtuozie melodycznym pokonującym przeszkody na ziemi. Odpowiednikiem jest „Promień” Taylora Hackforda na temat Raya Charlesa.

    Dyskutując o sprawie Marchwickiego lub bystrym dzieciaku uwięzionym w upośledzonym ciele, miał możliwość portretowania nietypowych postaci, a ponadto opowiadał o społeczeństwie i ponurej rzeczywistości obejmującej bohaterów. Tęsknię za tym w narracji Kosza. Pieprzyca wciąż ma niezwykłe współczucie dla swoich świętych. Potrafi wykazać niezdolność młodzieńca w sposób poruszający, bez łez i czułości.

    W każdym razie brakuje mi wyjaśnienia w treści, dlaczego taki wirtuoz ostatecznie nie zagrał wspólnego show z Evans i Rayem Charlesem. Czy słuszne jest stwierdzenie, że była to wyjątkowo nieświadomość języka, który miał zostać zarzucony? Biorąc wszystko pod uwagę, Kosz grał za granicą. Nie był związany kajdanami PRL jak polscy piłkarze, którzy musieli pracować za granicą. Podobnie nie do końca opisuję historię upadłych aniołów, które pożerają buszel i depresję.

    To jest film o łagodzeniu depresji. Potwierdzenie stanu, które jest normalne dla osób niedowidzących, co przyznaje sam buszel na ekranie. Skąd więc bierze się prawdopodobny wybór samobójstwa? W filmie mamy dwie sceny sugerujące, że niedowidzący wykonawca skorzystał z okazji, aby dostosować się do parapetu wysokiego okna. Jim Morrison wystąpił także w Stone’s Doors, a Tomek Chada w węgrzyńskim „Proceder” pojawił się także w Gdyni. Pierwszy urzekał śmierć. Inne doświadczone problemy psychiczne. Pieprz nie mówi nam o inspiracji śmieciami. Mistrz po mistrzowsku usatysfakcjonowany, który nawet umyślnie odrzuca prawdopodobieństwo zabiegu okulistycznego w celu oszczędzenia słuchu.

    Być może nie jest to kwestia treści, ale pracy Dawida Ogrodnika. Artysta, który był nieskazitelny w „Musisz żyć”, gra tutaj różne postacie. Kiedyś przypomina nierównowagę psychiczną sugerującą Tomka Beksińskiego z „Ostatniej rodziny”. Zmienia się w delikatnego wirtuoza, ukrywającego swoją trwałą wodę do picia ze skałą pod placem, jak Karol Bukowski. Na debiut kolekcji zabiera ze sobą chlor, pokazując środkowy palec fundacji. W każdym razie film jest dźgnięty tym fundamentem. Biorąc wszystko pod uwagę, staje się podobny do niego, gdy wchodzi w skórę świetnie nabytego samorodka tyłka, wypalając swoich towarzyszy i wykorzystując status gwiazdy. Nie dbam o tę postać. Nadmierna ilość ad lib i politycznej agitacji.

    Nie czuję zmiany świętego. A z drugiej strony czy powiedziałby, że to kosz? Być może były w nim tak różne postacie? Szkoda, że ​​Pieprzyca nie infiltrował ich tym bardziej jednoznacznie. Szkoda, że ​​nie wskazał, dlaczego ten kontener ma prawo nazywać się Ikar bardziej niż jakikolwiek inny wykonawca upadający i wstępujący podczas swojego powołania.

    „Ikar. Legenda Mietka Kosza” jest zadziwiająca pod względem muzycznym. Możesz zobaczyć tutaj rękę Leszka Możdżera oglądającego tę muzykę Kosz. Centralne są kursy akcji takich hitów jak „Take the A Train”, „San Francisco” czy „Chestnuts”. W każdym razie są to najlepsze sceny Ogrodnika, który znakomicie demonstruje witalność i wirtuozerię Kosz przy fortepianie. Ciągle pulsuje Rebelia Kosza. Sprzeciw wobec standardów melodycznych i podstawowych przykładów. Niechęć do poszczególnych artystów zazdrosnych o jego umiejętności (skuteczna fabuła anegdotycznej gwiazdy jazzu granej przez Piotra Adamczyka). Tylko przy fortepianie byłbyś w stanie zrozumieć, jaki wyrzutek był ten Ikar i jak mógł przekroczyć normę natury. Tylko z pianinem zobaczysz, że naprawdę umie latać.

    No links available
    No downloads available

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne filmy