CDA-ZALUKAJ – Filmy i seriale VOD

[CAŁY FILM] Peterloo CDA (2018) Lektor PL Online Zalukaj Cały Film Recenzja

  Dramat historyczny

6,5
IMDB: 6,5/10 1 497 votes

Zgłoś błąd

Oglądaj w innych serwisach VOD:  

 

PLAYER.PL              

    [CAŁY FILM] Peterloo CDA (2018) Lektor PL Online Zalukaj Cały Film Recenzja
    [CAŁY FILM] Peterloo CDA (2018) Lektor PL Online Zalukaj Cały Film Recenzja
    [CAŁY FILM] Peterloo CDA (2018) Lektor PL Online Zalukaj Cały Film Recenzja
    [CAŁY FILM] Peterloo CDA (2018) Lektor PL Online Zalukaj Cały Film Recenzja

    Peterloo CDA (2018) Online Fili Cały Film Lektor PL Napisy Zalukaj Chomikuj Vider, o czym film i fabuła (Recenzja)


    Peterloo CDA

    Player

    „Peterloo” Mike’a Leigha, o niesławnej scenie politycznej złośliwości, przez większość czasu jest wrzawą ekspresji werbalnej. Jedna z postaci, Henry Hunt (Rory Kinnear), bierze „Mówcę” jako honorowego, podobnego do „Wielebnego” lub „Specjalisty”, ale jego błogosławieństwa ekspozycyjne ledwo go oddzielają. Ponad najwyższe wyrażenia płyną z ust aktywistów na zebraniach, podjęli decyzję w sprawie siedziby i urzędników państwowych w lobby Parlamentu. Orotunda sylabuje z ust kapłanów rządowych, oficerów wojskowych i właścicieli nieruchomości na prywatnych spotkaniach. Radykałowie budzą burzę z uderzającymi obrazami znęcania się i gorących nalotów do buntu.

    Od czasu do czasu ktoś komentuje, że idealna okazja do rozmowy już minęła, że ​​obecnie wymagana jest aktywność. Jednak część sporu tego wspaniałego i wymagającego filmu jest taka, że ​​słowa są czynami, że język ma znaczenie. Język jest bronią zarówno w zbrojowni intensywności i przeszkód, a poza tym, że nie słuchasz w pobliżu różnych postaci mowy i akcentów, które wypełniają ścieżkę dźwiękową (przerywaną i podkreślaną przez partyturę melodyczną Gary’ego Yershona), możesz usłyszeć przepływy historia się rusza.

    Nie jest to po prostu kwestia dokładności, jeśli chodzi o wygląd i brzmienie przeszłości, jednak Leigh i jego zespół dbają o to z charakterystyczną estetyką, tak jak w „Upside down” i „Mr. Turner”. Architekci pokoleniowi i zespołowi (Suzie Davies i Jacqueline Durran) oraz szef fotografii, Dick Pope, robią wyobrażalny, oddychający obraz Anglii w 1819 r., A treść Leigha idzie w dużym stopniu, aby uchwycić powierzchnię tego czasu. Bez wątpienia jest to tak bliskie, jak możemy zaplanować, aby spotkać się z tym, co ludzie widzieli i jak rozmawiali w różnych zakątkach społeczeństwa regencyjnego, od cesarskiego buduaru po bary w Manchesterze.

    Tak czy inaczej, w przeszłości, poza przypadkiem, że jest to odległy kraj, w którym ludzie robią rzeczy w inny sposób, jest dodatkowo lustrem. Możemy zobaczyć naszą własną rzeczywistość w jej kształtach w przypadku, gdy patrzymy z właściwego punktu.

    16 sierpnia 1819 r. W pobliżu St. Dwindle’s Field w okolicach Manchesteru stracono około 16 demonstrantów – deptanych przez rumaki i przechodzących przez miecze – przez siły wojskowe i policyjne. Nonkonformiści, liczący od 60 000 do 80 000 osób, jak wskazano we współczesnych ocenach, chodzili pod szeroką flagą zmian, domagając się przedłużenia prawa wyborczego, pobierania pomocy i unieważnienia wymiany ograniczającej prawa dotyczące kukurydzy.

    Spacer, trwający wiecznie po rzezi Peterloo, zbliża się do końca filmu, który rozpoczyna się w alternatywnej strefie walki kilka lat wcześniej. Młodzieńczy trębacz, Joseph (David Moorst), wije się przez krew Waterloo, po czym udaje się do Manchesteru. W międzyczasie dyrektor wykonawczy, Lord Liverpool (Robert Wilfort), przechowuje pochwały i otwiera majątek na zwycięskim księciu Wellington. Sekretarz domowy, Lord Sidmouth (znakomicie wulgarny Karl Johnson), podkreśla, że ​​moce uwolnione przez rewolucję francuską przetrwają bicie Napoleona Bonaparte. Niebezpieczeństwo buntu jest szczególnie rozpaczliwe na północy Anglii.

    Tu i tam fabuła tego, co się dzieje, nie może być trudniejsza. Obcy mieszkańcy Manchesteru – właściciele prywatnych firm, uczeni i tkacze pijący w niedawno zautomatyzowanych zakładach – planują masowe zgromadzenie. Obrońcy normy, w wysiłkach rządowych i prywatnych, obliczają ich reakcję. Następuje znaczna liczba sporów.

    W każdym razie do relacji Leigh’a nawiązuje abstrakcyjna dusza z końca XIX wieku. „Peterloo” ma szerokość Tołstoja i zgiełk Dickensa. Jest pełen szanowanych, nędznych i głupich postaci: policyjnych szpiegów i sędziów; radykalne pochodnie i nonkonformiści na krawędzi; wspaniałe władze i bezpośredni specjaliści; najemnicy, rzemieślnicy, bojownicy, chuligani i młodzież. Sam urzędnik państwowy (Tim McInnerny). Każdy z nich wyraża błysk rozróżnienia. Każdy głos i twarz jest czymś, co należy sobie przypomnieć.

    Film jest również przepełniony myślami – o metodologii i strategiach, zamknięciach i środkach, wolności i prośbie. Poprzez mgłę systemu przekonań i mgłę mowy widoczne są ostre schematy aktualnych kwestii legislacyjnych. Są strony przeciwne, osoby, które proszą o zmianę, i osoby, które się temu sprzeciwiają, ale każda strona jest przeplatana frakcjami i wrażliwymi podziałami. Podstawowym kierowcą Speaker Hunta jest jego własne poczucie własnej wartości, a to jego wielkie imię wyciąga grupy. Wśród jego fanów są specjaliści miasta, którzy uważają, że prawo wyborcze all inclusive jest metodą przekazywania oferty wpływu politycznego klasie robotniczej, której wpływ finansowy się rozwija. Specjaliści postrzegają głosowanie jako odskocznię w kierunku pełnej korespondencji społecznej. Podczas gdy koordynatorzy domagają się spokoju, zgromadzenie bardziej młodzieńczych agresorów (podżeganych przez prowokatora w rekompensacie dla sekretarza domowego) tęskni za umeblowanym buntem i królowaniem.

    Pojawienie się jakobinizmu – gilotyny i hord w Bastylii – bywa wśród władców Wielkiej Brytanii, od suwerennego urzędnika po właścicieli zakładów w Manchesterze. Tak czy inaczej, oni także mają swoje walki. Czy byłoby dla nich dobrym pomysłem oferowanie skromnych podwyżek płac i dostępu politycznego z oczekiwaniami uspokojenia wybitnej zaciekłości? Czy z drugiej strony byłoby wskazane, aby reagowali mocą?

    W takim stanie państwo i jego operatorzy przejmują kontrolę i ją tracą. Brutalność w „Peterloo” pojawia się szybko i ponuro. Zamieszanie w kulminacyjnych minutach pozostaje bezlitosną różnicą w stosunku do szacunku, który poprzedził. Dla zdecydowanej większości filmów, mimo że płomienie emocji i zainteresowania pochłaniają gorąco, wygrywa specyficzna życzliwość. Ta klasa wypełnia jednak zarówno ekran, jak i ramy dla bezlitosności, jaką jest porządkowanie opinii publicznej.

    Podobnie jak inne niesamowite dzieła historii, „Peterloo” ma punkt widzenia – możesz nawet powiedzieć niechęć. Uczucia Leigh spoczywają na Josephie, trębaczu i jego rodzinie, zwłaszcza na jego osobach, Nellie (Maxine Peake) i Joshua (Pearce Quigley), których wytrwałość wydaje się być poza zasięgiem wszelkich rozmów politycznych. Sposób, w jaki są one przedstawiane na krawędziach, jest bliski nostalgii, jednak uzasadnione współczucie, jakie film je poszerza, jest elementem, który nadaje szerszej scenie jasność i moc. Obawy i przyczyny, że dla większości innych osób wygłaszanie przemówień, są dla tych osób niezwykle istotną kwestią.

    Niewielu Amerykanów myśli o masakrze w Peterloo, gdzie – podczas oszałamiającego wieczoru w sierpniu 1819 r. Na Placu św.

    Jeśli chodzi o tę kwestię, tona manukarzy też o tym nie wiedziała. Biorąc wszystko pod uwagę, bolesna okazja – która doprowadziła do zabójstwa 15 osób i coraz więcej szkód na poziomie 400 – po prostu spowodowała dalsze represje wobec reformatorów; powszechne prawo wyborcze nie byłoby w Anglii dłużej niż przez dodatkowe 100 lat. Peterloo został złożony na podłogę historii, wyniesiony na zewnątrz i pobity miotłą czasu.

    Co zatem zrobić, aby ponownie pojawił się 200 lat po fakcie w wybranych teatrach i na Amazon Prime, jako atrakcyjnym kawałku z perspektywy humanistycznego szefa Mike’a Leigh? Jego Peterloo pozytywnie dotyka podstawy, a worki z siedzeniami są przesadzone. Wielka Brytania wśród absolutnego zamieszania, ponieważ stara się zbadać następstwa sekcji z 2016 roku w wyborze Brexitu. W międzyczasie system oparty na głosowaniu trwa atak na wszystkich krańcach ziemi.

    Szokująco, to bardzo wyraźne skojarzenie ze światem do góry nogami, w którym teraz kończymy, jest jedną z niewielu rzeczy, które nadają tej gadatliwej historii dużo lekkości. (Ze względu na Peterloo, mógłbym teraz podać adres na temat ograniczeń w angielskich przepisach dotyczących kukurydzy).

    Jest to film, który jest wsteczny w stosunku do oburzającego: większość jego ruchu ma miejsce w ciągu ostatnich 20 minut. Nie żeby Leigh mógł kiedykolwiek zostać pomylony z Tarantino, ale byłoby imponująco tym bardziej zniewalające, gdyby zaczęło się od podsufitki i odwróciło się do tego, jak przybyliśmy.

    Jak się wydaje, pierwsze dwie godziny są tak bardzo obciążone monologowaniem, że można by pomyśleć, że jest to tradycja super-reprobentów czasu regencji – a może społeczeństwo dyskusyjne złożone z bardzo dotowanych, wczesnych rekonstruktorów historii. W każdym razie film jest tak chory na dynamikę, że jeśli nasz obecny świat nie byłby tak śmiesznym wrakiem, nie byłoby wielkiej motywacji, aby dać mu czas i rozważyć prośby o film.

    Raczej, podobnie jak w przypadku specjalistów w niedawno zautomatyzowanych fabrykach materiałów, musimy porwać pożywienie, kiedy i gdzie możemy. Tutaj pojawia się jako niezmiennie nieziemskie powołanie przedelektronicznego światła Leigh’a, operatora Dicka Pope’a, tak samo jak ostrożne i niezwykle niechlujne rozbawienie codziennego życia od tego czasu. Leigh jest szczególnie oczarowany dłońmi i osiągnięciami robotników: matką, która wali ciasto do pasztetów, które mają ofiarować na rynku, by ochronić jej potomstwo przed głodem; drukarka, która drukuje i naciska papiery z arkuszy, które chwytają tumult promieniujący z pasów i domów spotkań.

    Część języka w treści Leigh jest bardzo smakowita; jednak jak kucharz z jagnięciny, odrobina tego idzie daleko. Okazuje się, że boleśnie widać, że w swoich obszernych badaniach (bada film od lat 70.) przeszedł niezwykłą liczbę złożonych dyskursów, które przetrwały setki lat. To, co jest znacznie bardziej subtelne, to powód, dla którego czuł się zmuszony do transponowania ich do swojego filmu dokładnie takimi samymi słowami, kiedy jest to medium wykorzystywane do wymiany i aktywności.

    Biorąc wszystko pod uwagę, ta metodologia ma kilka zalet. Prawie każdy z wykwalifikowanej obsady ma szansę przemówić, a oni wszyscy wykorzystują swoją minutę. Tak czy inaczej, przy ponad 100 rozmawiających częściach można poczuć się jak na dużej wystawie zespołu, gdzie każdy instrument dostaje bezsensownie długie solo, gdy wszystko, czego naprawdę potrzebujesz, to grać melodię.

    W każdym razie, nawet z naciskiem na duszno ciągłą mowę, jest coś poruszającego – a nawet kluczowego – o zapoznaniu się z tym pierwotnym przypadkiem zmobilizowanej reakcji na tak istotne prośby społeczne, jak równoważne przedstawienie, żywa rekompensata i rozsądne ramy sprawiedliwości.

    Dla każdego z jego wad Peterloo skutecznie stawia podobne dochodzenie, które wisiało nad eksponatami od placu Tahrir do Ferguson w Missouri. Czy w czasach przemian (brytyjska szlachta w tamtych czasach nie widziała ostatnio jednego, a dwóch sporów), czy jest możliwe, aby klasa decyzyjna zniosła najbardziej znaczące żądania słuszności od zmęczonych ludzi bez całkowitego wysadzenia w powietrze? Odpowiednia odpowiedź w tym momencie i teraz jest przerażająca i rozbrzmiewająca nie.

    Wyobraź sobie polityczny płomień, który ustawia zrujnowanych na szczycie. Regularny rój robotników zbiera się na placu miejskim, domagając się wyższych płac i dostępu do kącika wyborczego. Pobliscy eksperci, spanikowani buntem, posuwają się do tłumienia grupy, wprowadzając wojsko. Scena staje się gwałtowna, pozostawiając około dwunastu zabitych i setki rannych.

    To było 200 lat wcześniej, w Manchesterze w Anglii. To jedna z rozwojowych okazji zaawansowanego rządu brytyjskiego, a obecnie jest to film. Peterloo, najnowszy z brytyjskiego szefa eseisty Mike’a Leigh, opowiada o tym, jak ta rzeź się rozwinęła, i jest to kolejny bardzo dobrze zorganizowany i znakomicie zorganizowany rozwój twórczości producenta filmowego, który nieustannie próbował zdobyć Brytanię w tym momencie i teraz.

    Ta nazwa – Peterloo – ukazuje bitwę pod Waterloo, która miała miejsce cztery lata wcześniej. Oczywiście ta scena była równie brutalna i zabójcza, ale nazwa „Waterloo” okazała się synonimem upadku Napoleona. W podobny sposób, w przypadku przechadzki po tym filmie, wiedząc, jak często w słynnej kreatywnej energii, nazwa „Peterloo” jest śledzona przez „Slaughter”, uczucie strachu ogarnie was z pierwszych minut i stanie się konsekwentnie bardziej uziemiony i głębszy, gdy film trwa. Każdy wybór wydaje się przekazywać dodatkową wagę, podobnie jak to będzie miało znacznie większe znaczenie, ponieważ znamy zamknięcie i główne pytanie, czy pozostałe części są przeznaczeniem każdej postaci. Kto żyje? Kto gryzie kurz?

    Jedna postać, wojskowy trębacz uszkodzony w Waterloo, ląduje w ognisku masakry, a następnie zostaje objęta sceną zamętu, ciała latające wokół niego, zanikają zawsze, stają się coraz bliżej. To zdjęcie, które będzie przeglądać, dla amerykańskich zgromadzeń ludzi, spotkania weteranów wojny w Wietnamie, którzy walczyli o system większości rządów za granicą, aby zlokalizować własny naród rozdarty przez walkę po ich przybyciu. „Ja o moje życie oddałem za ten naród”, mogą oznajmić. „Po co jeszcze?”

    Chciałbym, żeby ten wojownik był centralnym punktem filmu. Prawdę mówiąc, chciałbym, żeby każda osoba była centralnym punktem filmu. Głęboki portret jest jakością Leigh: Pomyśl, jak dobrze poznamy Poppy w Happy-Go-Lucky i Vera w Vera Drake. Tutaj Leigh dzieli swój czas pomiędzy ponad dwanaście postaci, a wynikiem jest rozległa haftowana grafika, która wydaje się rozproszona i nieostra. Są sędziowie wymiaru sprawiedliwości, świadek, królewski lub dwóch, dwóch lub trzech mówców, wspomniany wcześniej żołnierz, jego rodzina, grupa pisarzy i kilka pań z Manchester Female Reform Society. Podążając za żądaniem okazji, a czasem nawet, która postać jest, może być myląca.

    Niewątpliwie Leigh przewyższa oczekiwania na ilustracji, przedstawiając brytyjskie życie od znamienitego sądu po pozbawionych środków do życia robotników i na pojawiające się presje społeczne, które doprowadziły do ​​rzezi. Leigh skupia się na przykładach dyskursu i przyzwyczajeń, aby udoskonalić klasy, jednak łatwiej jest realizować swoją fabułę z rozsądnym i wyraźnie przedstawionym bohaterem.

    Często można poczuć ciężkość brytyjskiej historii w każdej linii wymiany Leigh, jak gdyby długi okrągły cykl życia jego kraju pobudził tę minutę, w dwóch filmach z jego ram czasowych i filmach z czasów obecnych. Tutaj ta waga czasami wydaje się stopniowo przybierać na wadze, ponieważ bohaterowie rozmawiają w sposób tak fałszywy i zawyżony, że można usłyszeć scenariusz.

    Bez żadnej szansy, że łajdak byłby językiem, sędziowie, pojawiający się ciągle z mniej szczęśliwych części społeczeństwa, mogliby z łatwością o tym mówić. Możesz z całą pewnością obserwować parowanie wystrzeliwujące z uszu. Rozwijają się od ekspansywnych kreskówek do pełnych postaci w czasie ponad dwugodzinnego biegu filmu, jednak na pierwszy rzut oka są to po prostu fałszywe interpretacje, które pomagają opowieść. Słynna strategia filmowa Leigh na rzecz rozszerzonych praktyk wyróżnionych aktem spontaniczności i badań generalnie daje filmy przepełnione ludzkością. Mniej tutaj.

    W każdym razie, pod różnymi kątami, Peterloo jest tak luksusowo określony, że prosi o ponowne obejrzenie. Leigh i operator Dick Pope bez trudu dopasowują się do powierzchni szerokiej Wielkiej Brytanii i miast. Materialny obiekt przemysłowy, reklama żywieniowa i bar, w którym widzimy nasze pierwsze spotkanie polityczne, są wyraźnie ożywione, a jego sceny szukają wszelkich intencji i celów z zewnątrz. I pamiętając, że Leigh raz na jakiś czas słabnie w opowiadaniu o większej historii filmu, pojedyncze sceny – jak te między głośnikami przeciwnika lub między rodzinami w różnych korytarzach zbierających – są wyraźnie ożywione. Daj Mike’owi Leigh szansę na sfilmowanie dowolnego spotkania rządowego społeczności; podnosi dramatyzację, koncentrując się na twarzach postaci, ich osobliwościach, ruchomych ciałach i toczących się czołach.

    W tym momencie następuje po prostu rzeź, ożywiające dziesięć minut ekstrawagancko ułożonej krwi. Leigh demonstruje nam szczególne koordynacje mówców, sytuację ludzi z tyłu, którzy nie słyszą (i którzy kończą pierwszy atakowany) w sposób, który przechodzi poza nieznaczną rekonstrukcję, aby zakończyć mieszanie. Jak byś się nie czuł wobec tych osób, które były tak barbarzyńskie lekceważone przez ich administrację, zanim zostały przez nią zabite? Cała sukcesja jest oszałamiająca, mrożący krew w żyłach zespół – ślady okrzyków i cięć oraz rumaków. W tej chwili, gdy długo żywiące się szczepy w końcu wybuchają w okrucieństwie, uzasadnia dwugodzinną przerwę.

    Powinieneś być kimś w rodzaju mistrza historii angielskiej, który naprawdę ceni Peterloo, ponury i aspirujący film Mike Leigh o masakrze w Peterloo w 1819 r., W którym zginęło 18 osób, a wiele więcej zostało skrzywdzonych, gdy żołnierze komandosów pobrali około 60 000 żołnierzy mieszkańcy, którzy zgromadzili się łagodnie na polu St. Diminish’s w Manchesterze, aby przeprowadzić krucjatę na rzecz zmiany parlamentarnej. Jednak niezależnie od tego, czy nigdy nie wiedziałeś o masakrze w Peterloo, to zdjęcie – idealnie ułożone i nakręcone, z pilną potrzebą – skompensuje twoje zrozumienie.

    Peterloo skupia się po części na jednej rodzinie, młodym człowieku z Manchesteru o nazwisku Joseph (David Moorst), trębacz wojskowy, który późno wrócił z wojen napoleońskich z instancją PTSD. Mama Josepha, Nellie (Maxine Peake), jest wynędzniałą, ale pewną kobietą, która przygotowuje pasztety mięsne, aby utrzymać rodzinę na powierzchni – kiedy będzie mogła je zrobić. Niepotrzebność i pragnienie są powszechne do tego stopnia, że ​​tubylcy zaczęli organizować tajemnicze zgromadzenia, szukając parlamentarnego wizerunku, któremu od jakiegoś czasu odmówiono. W momencie, gdy wybitny reformator polityczny Henry Hunt (Rory Kinnear) przyjeżdża do Manchesteru, by przekazać poważny dyskurs, mieszkańcy miasta i otaczające je miasta okazują się radosnymi tłumami, by go usłyszeć, nieświadomymi, że specjaliści z sąsiedztwa będą wytrwale wytrwać, aby je zamknąć na dół.

    Szczyt, tak jak to robi Leigh, jest zarówno szokujący, jak i głęboko poruszający. Peterloo wskazuje, co może się stać, gdy despoci wykorzystują napęd bestii. To również pokazuje niedoskonałość mieczy i ostrzy, lub ich obecnych partnerów, w łamaniu pragnienia populacji ogólnej.

    „Peterloo” to Catch 22.

    Sprawdzalny i współczesny, epicki i bliski, polityczny i indywidualny, to nie jest normalne dla niczego, co autor wykonawczy Mike Leigh zrobił wcześniej i doskonały szczyt jego zawodu.

    Wpisując się w domenę Davida Lean, jeśli chodzi o jego aspiracje i dwugodzinny i 33-minutowy czas pracy, „Peterloo” to równowaga spełnienia i prośby, a stabilny sposób, w jaki się rozwija, umożliwia jego zagubioną, żałosną zdolność do pokonania nas.

    Jego siedem selekcji Oscara (pięć za kompozycję, dwa za koordynację) dla filmów takich jak „Fakty o insiderach i kłamstwa” oraz „Vera Drake” świadczą o tym, że nieelastyczne Leigh jest szansą dla czołowego brytyjskiego producenta w jego wieku.

    W każdym razie, rozgłos Leigh’a wywodzi się z jego jedynej w swoim rodzaju, naturalnej metody pracy z postaciami ekranowymi, ramy, która przynosi prace, które przeklasyfikowały możliwe rezultaty dla praktycznego odczucia na ekranie, nawet najbardziej zbliżonego do domu jego opowieści miał podtekst polityczny.

    Co więcej, jednak „Peterloo”, zestawiony ze względu na to, co warte jest notorycznej krwawej okazji w brytyjskiej historii, może być jego najbardziej oczywistym filmem politycznym, nie miałby takiego wpływu, gdyby Leigh nie zastanawiał się do jednostki i nie wykorzystał swoich szczególnych zdolności do tworzenia weryfikowalnych postaci, które osiągnęły niepodważalne życie pod jego dotykiem.

    Pomimo faktu, że jego 200. rocznica zbliża się w ciągu kilku miesięcy, to, co nazywa się historią jako masakra w Peterloo, jest praktycznie nieznane w tym kraju – i oczywiście nie tak bardzo, jak w Wielkiej Brytanii.

    W rezultacie dziewiętnastowieczny bunt policji w miejscu zwanym St. Subside’s Field w Manchesterze zobaczył olbrzymi tłum 60 000 – 100 000 spokojnych demonstrantów zaatakowanych przez ochotniczą armię cywilną, tak jak zwykłe wojska, wszystkie z wyciągniętymi szablami.

    Wynik – oczekiwany 18 zamordowanych i ponad 600 rannych – był znany jako najbardziej straszna dzikość, jaka kiedykolwiek miała miejsce na spotkaniu politycznym w Wielkiej Brytanii.

    Filmy Leigh były wcześniej autentyczne, ale w większości zawierały śmiałe estetyczne rodzaje, takie jak Gilbert i Sullivan („Topsy-Turvy”) i malarz J.M.W. Turner („Pan Turner”).

    Ponadto żadna z nich nie zaczęła się od czegoś tak sensacyjnego, jak minuta od bitwy pod Waterloo, epokowej okazji, w której przysiągłbyś, że Leigh skupiony na bliskości nigdy nie może się zbliżyć.

    Biorąc pod uwagę, że jego uwaga skupia się na demonstrowaniu wszystkich stron rozdroża w historii, „Peterloo” nie ściga samotnego bohatera ani nie używa wykonawców, których widzieliśmy mnóstwo wcześniej.

    A może Leigh – współpracując z nieprzerwanymi współpracownikami, w tym operatorem Dickiem Pope, kierownikiem redakcji Jonem Gregory, projektantką mody Suzie Davies i twórcą zespołu Jacqueline Durran – zapoznaje nas z osobami z zbieżnych spotkań, umożliwiając nam słuchanie prawdziwych i jasnych minut.

    W mgle wojny w Waterloo spotykamy brytyjskiego trębacza Josepha (David Moorst), oszołomionego i oszołomionego ofiarę PTSD, zanim nadano mu nazwę.

    Józef postępuje ostrożnie, idąc do swojego domu w Manchesterze w północnej Anglii, gdzie ogromna większość jego rodziny pracuje w olbrzymich, oszałamiających procesach bawełny, które zmieniają istotę społeczeństwa w taki sposób, że kolega z drużyny Karola Marksa, Friedrich Engels, wyszczególniłby kilka lat po fakcie.

    W złożoności, która gra bardziej bezpretensjonalnie na ekranie niż w druku, widzimy, jak mama Josepha, Nellie (Maxine Peake), poważnie pracuje nad ciastami, sprzedaje za pensa za kilka scen po tym, jak usłyszeliśmy, że brytyjski parlament bez dyskusji porusza ruch dając zwycięzcy Waterloo, księciu Wellington, niesamowite podziękowania w wysokości 750 000 funtów.

    Życie w połowie XIX wieku w Wielkiej Brytanii jest mocno obciążone dla bogatych, a zarazem, gdy dzikość klasowa Rewolucji Francuskiej jest uderzającą i trwałą pamięcią, fundacja jest wystarczająco zaakcentowana, by umieścić weterana Waterloo, generała Sir Johna Byng (Alastair Mackenzie) odpowiedzialny za monitorowanie rzeczy na północy.

    Jakikolwiek rozsądny standard brytyjska bieda, zwłaszcza na północy, miała wiele do powiedzenia, w tym – jak widzimy – samousprawiedliwą strukturę prawną, która sprawiła, że ​​jednostki zostały wydalone do Australii, a nawet stracone za drobne wykroczenia przeciwko mieniu.

    Potem nastąpiła kwestia autorytatywnej zmiany. Powszechne prawo wyborcze było minimalne ponad fantazję i, jak mogło być ogromne, ogólna świeżość Manchesteru jako miasta sugerowała, że ​​nie miał on osobnego miejsca w Parlamencie.

    Choć na północy istniały radykały, w tym pompowany Samuel Bamford (Neil Bell), jednym z punktów „Peterloo” jest to, że istniały klasy i inne różnice między radykałami i inkrementalistami, takimi jak Henry „Orator” Hunt (Rory Kinnear), właściciel gruntu, który nie jest pod wrażeniem niższych klas.

    Podczas gdy żądania „jednego człowieka, jeden głos” protestujących brzmią dość skromnie, jednym z ukrytych punktów „Peterloo” jest właśnie to, jak trudna była walka o uzyskanie prawa, którego duże części społeczeństwa nie wykorzystują dzisiaj.

    To właśnie inkrementaliści kierują w Manchesterze i zapraszają Hunta, by przemawiał na ogromnym wiecu na polach św. Piotra poza miastem, gdzie uczestnicy są instruowani, by przynosić „żadną inną broń, ale sumienie samo-aprobujące”.

    Ogromne tłumy, które pojawiają się w swojej przysłowiowej niedzieli najlepiej, strasznie poruszają się w swoich poważnych, wkrótce rozbitych nadziejach. Zasługują na dużo lepsze niż oni, a my widzimy w szoku, jak rozwijają się wydarzenia. „Peterloo” jest trudny do przeżycia, choć jego finał może być bardzo ważny. Ta walka o demokrację jest naszą historią, a koniec jeszcze nie został napisany.

    No links available
    No downloads available

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne filmy